Wczoraj o 19 pojawił się długo wyczekiwany event FUTTIES. Najlepsze karty z przestrzeni całego roku pojawiły się w grze. A ceny… Ceny spadły niczym Polska w rankingu FIFA.

A więc mamy to! Oficjalny koniec FIFY i mój ulubiony okres (dlatego że nigdy nie miałem zbyt dużo coinsów a teraz nawet na tych niewielkich ilościach można zbudować mocarną drużynę) przyniósł nam prawdziwy festiwal walkoutów i kart specjalnych. EA wpuściło do gry fantastyczne SBC o palyer picka z pierwszej drużyny “Best Of” – ocena ogólna 84 i zgranie 30. Ja osobiście niczego specjalnego oprócz Benzemy Headliners (pod przepałkę) nie trafiłem, ale wiem że wiele osób trafiało TOTY i inne fajne karty. Dodatkowo w grze pojawiły się dwa SBC o piłkarzy – Allan Saint – Maximin oraz Dani Carvajal. A w zadaniach Tavernier, ten niesamowity przez cały rok Tavernier, który dostał od EA kolejne już nowe życie…
Jak już ukończymy Taverniera, to z kimś trzeba go połączyć, prawda? I nie, nie mam tu na myśli Davida Beckhama 86 za darmo, a Ryana Kenta FUT Birthday. Wydaje się wam, że jest poza waszym zasięgiem cenowym? Nic bardziej mylnego! Kent kosztuje od 90 do 130 tysięcy, w zależności od platformy. W szczytowym momencie kosztował około miliona.
Niektórzy event lubią, inni nie lubią, ale wszyscy muszą przyznać – EA pod względem kontentu zapewni nam wspaniałe tygodnie i już nie mogę się doczekać czy trafię moją pierwszą w życiu kartę TOTY.
Skoro  o kartach TOTY mowa – te spadły niesamowicie. Sergio Ramosa w tej wersji kupicie na każdej platformie poniżej 200 tysięcy (niesamowite!), Cristiano Ronaldo na Xboxie oraz PS spadł poniżej 2 milionów. Natomiast w paczkach nie możemy trafić TOTS-ów – według mnie bardzo dobrze, że tak jest, ponieważ możemy się nacieszyć tymi dawniejszymi kartami.TOTS-y i karty FOF pewnie pojawią się w następnej turze “Best Of”.
Chyba warto dodać że co jakiś czas będzie wychodził ulubieniec graczy danego miesiąca (Saint – Maximin to październikowy), więc czekamy na Varana, Mendy’ego i Mbabu z wielką niecierpliwością (oczywiście żartuję, nie chcemy ich tu. Cieszmy się eventem a nie denerwujmy tymi kartami, choć raz miejmy fun z FIFY). Życzę wam samych świetnych trafów – w końcu po to jest ten event!