Dzisiaj o godz. 19 wyszła ekipa TOTS z La Liga. Jest to oczywiście nie pierwsza w tym roku, ale czym EA zaskoczyło nas tym razem.

Na wstępie warto zaznaczyć, że drużyna sezonu z Ligi Hiszpańskiej był dość przewidywalna. Co istotne przewidywalna nie oznacza zła czy słaba, bo dostaliśmy naprawdę potężne karty do gry i widać, że jest już co raz bliżej do kolejnej FIFY, bo EA daje naprawdę przesilne karty. Ujrzeć można w składzie znane w piłce nożnej nazwiska, ale kogo dokładnie?




Najwyżej oceniony

Jest to nie kto inny jak legendarny już Argentyńczyk. Zawodnik od lat związany z klubem FC Barcelona zawitał po raz kolejny w drużynie sezonu w FIFIE. Można powiedzieć, że jest już jej stałym bywalcem, bo w ostatnich latach zawitał w dosłownie
każdej. Jak prezentuje się w tym roku? Oczywiście potężnie, a
to za sprawą genialnego dryblingu oraz strzałów ocenionych na 99 . Na najwyższym poziomie są również podania (96). Niestety Lionel z roku na rok jest co raz gorszy pod względem szybkości, a w dzisiejszej drużynie TOTS owa statystyka wynosi 91. Można powiedzieć, że to dużo, jednak w porównaniu do poprzednich lat nie jest to już TA prędkość. Argentyńczyk jest niski oraz niezbyt mocny pod względem fizyczności, lecz tak właściwie na tym on polega, ponieważ chłop jest mały, ale wariat. Poza tym ma on jeszcze 4 gwiazdki sztuczek. Szkoda, że nie 5, ale nie ma co narzekać. Cena oscyluje w granicach 6 i pół miliona coins. Jakby nie patrzeć jest to okropnie dużo, jednakże mamy tu do czynienia ze słynnym Lionelem Messim i w dodatku z jego wersją Team of the season.

Gwiazda Królewskich

Kolejną kartą jest chyba najmocniejsze w tym sezonie ogniwo Realu Madryt. Mam na myśli Karima Benzema. Jest on kolejnym gościem tegorocznej drużyny sezonu La Liga Santander w FIFIE. Nie ma co mówić, jego miejsce w tym składzie, tak jak u poprzednika, było przewidywalne. Karta Francuza prezentuje się także przepotężnie. Wszystkie statystki poza obroną ocenione są powyżej 90. Najsilniej prezentuje się drybling (97), podania (96) oraz strzały (95). Tempo i fizyczność też są niczego sobie, a wynoszą one równo 90. Ponadto Karim jest dość wysoki, bo ma wzrost wynoszący 185cm. Jeśli chodzi o cenę to mamy tu do czynienia z około 900 tyś coins.

Kolejny napastnik

Jest to oczywiście Luis Suarez. Zawodnik, który przechodzi renesans w nowym klubie jakim jest Atlético Madryt po przejściu z Barcelony. Wraz z nim Atletico jest na pierwszym miejscu w tabeli. Jak najbardziej, to miejsce nie jest  pewne, bo zostało jeszcze trochę meczy do rozegrania. Decydującym starciem będzie najprawdopodobniej sobotnie spotkanie z FC Barceloną, ale nie ma co mówić, bo Luis
bardzo pomaga w tym sezonie drużynie
z Madrytu. A jak się prezentuje jego TOTS
w FIFIE? Otóż bardzo podobnie do Karima Benzemy, z takim wyjątkiem, że Urugwajczyk jest trochę niższy od Francuza i różnią się delikatnie statystykami. Jest on bowiem trochę lepszy w strzałach (98) i fizyczności (92)oraz trochę gorszy dryblingu (96). Cena natomiast większa niż u Francuza bo się ona około półtora milions coins w zależności od platformy. Muszę od siebie dodać, że trochę dziwna sprawa z nim jest, bo jego ocena ogólna wynosi 95, a Benzemy 97. Absolutnie też nie twierdzę, iż Benzema nie zasługuję na tyle, lecz statystycznie są oni niemal identyczni, więc nie wiem dlaczego jeden ma Overall niższy od drugiego.

NAJPOPULARNIEJSZY ŚRODKOWY OBROŃCA W FIFA!

Na środku obrony znajdziemy najpopularniejszego środkowego obrońcę w FIFA 21, i w ogóle chyba jedną z najbardziej znanych i używanych kart w całej grze. Mowa oczywiście o Raphael Varane. Francuza nie mogło zabraknąć w tym zaszczytnym gronie najlepszych kart sezonu La Liga Santander. Zaliczył on ponad przeciętny sezon, więc jego obecność w gronie TOTS jest całkowicie zrozumiała. Raphael Varane dostał równie potężną kartę, jak opisywani wyżej poprzednicy, jak nie bardziej. Francuz oceniony jest w wersji Team of the Season aż na 95. Na tej dzisiejszej, TOTSowej, rzuca się w oczy przede wszystkim tempo, które osobiście punktuję bardzo wysoko, bo jest ono ocenione aż na 91, czyli jako środkowy obrońca z takim tempem będzie doganiał niemalże każdego. Ponadto, stoper Realu ma genialne statystyki defensywy, które są punktowane na 96. Z pewnością Francuz będzie genialnie spełniał swoją funkcję na linii obrony dzięki temu, oraz fizyczności ocenionej na nieco ponad 90. Jego grę może uświetniać jeszcze tylko wysoka pracowitość w obronie i średnia w ataku, oraz wzrost – 191cm.  Na rynku PlayStation obrońca Realu potrafi kosztować nawet 3,5 miliona monet. Na rynku XBOXowym, jest to niespełna 500 tysięcy mniej. Ale co jak co, karta jest fenomenalna, w szczególności pod koniec FIFY 21.




Środek pola

A znajdziemy tu Casemiro, Fekira i De Jonga z czym skupimy się na tym ostatnim. Jest to zawodnik znanej nam wszystkim Barcelony. Mamy tu do czynienia z gościem gangu gullita, bo ma on wszystkie statystyki ocenione powyżej 80, a nawet
85, ponieważ tyle wynoszą jego strzały, które są u niego najsłabsze. Od razu można powiedzieć, że to po prostu  rzeźnik. Najmocniejszy u niego jest drybling, którego ocena wynosi 95. Reszta statystyk oscyluje w podobnych granicach. Do tego Frankie ma wzrost 180 cm. Przy takich statystykach jasną sprawą jest, że cena będzie ogromna. Sądzę, mimo wszystko, że nie jest tak źle jak na takiego Fifowego zabójcę. Cena Holendra wynosi około 2 milionów coins.

dZISIEJSZE SBC

 

Trzeba powiedzieć, że Elektronicy nas rozpieszczają dzisiejszego dnia, ponieważ dali jeszcze wyzwania budowania składu. Możemy w nich zyskać trzech zawdoników. Mamy w nich Marcello, czyli jakby nie patrzeć znanego zawodnika Realu. Jest to wersja Flashback. Generalna cena za to SBC wynosi od 700 tyś coins do 900 tyś. Podzielone ono jest na trzy pomniejsze wyzwania, po których zrealizowaniu dostajemy owego zawodnika. Generalnie każde jest bardzo podobn, bo musimy w nich umieścić jednego infroma, ocena składu musi być większa od 84, a chemia musi być powyżej 65. W kolejnych wyzwaniach możemy pozyskać dwie karty Showdown, są to Luuk de Jong i Rodrygo.

Podsumowanie

EA zafundowało nam dzisiejszego wieczora naprawdę dobre karty z serii Team of the Season. Większość kart była jednak do przewidzenia, i każdy wiedział na co można liczyć dzisiejszego wieczora. Aczkolwiek mimo wszystko, myślę, że ten zespół z La Liga naprawdę robi robotę. Dostaliśmy mnóstwo wysoko ocenionych kart, które jak nie przydadzą nam się w składzie, to niektóre mniej użyteczne zawsze możemy przepalić w SBC. Co do wyzwań budowania składu, nie zwalają nas one dzisiaj z nóg, aczkolwiek w następnym tygodniu zapewne pojawi się wyzwanie budowania składu o gwarantowanego TOTSa z La Liga, które jak zgaduję pewnie będzie kosztować krocie, i wymagania będą dość wysokie. Ale jak to mówią – pożyjemy, zobaczymy. Ciekawi? Śledźcie nasz portal i fanpage, aby dostawać regularne informacje o FIFA Ultimate Team i nie tylko.

główny autor: No Name,
poprawki + kilka części: Yoohoo