Prawdopodobnie największy event w historii FIFY (nawet TOTS nie miał takiej ilości SBC, Wyzwań, paczek itd.) zakończył się. Jednak od razu dostaliśmy info o kolejnym evencie (pisałem o tym tutaj). Jak widać, nawet w lipcu, a właściwie prawie że w sierpniu mamy non-stop content, który ma za zadanie utrzymać nas za wszelką cenę przy tytule.

Podsumowanie eventu:

Plusy:

  1. Pojawiły się nowe rodzaje SBC, takie jak Dynamic Duo czy Letnie Szaleństwo, które w pewien sposób angażowały nas w prawdziwe rozgrywki. Zdecydowanie na plus.
  2. Zadania dostępne były w Squad Battles, nie tylko DR. Jest to plus dla graczy, którzy nie kupują Xbox Live, czy też po prostu nie chcą spadać z ligi czy grać dużej ilości spotkań w Division Rivals.
  3. Ulubieńcy Kibiców. Mam tu na myśli karty ulepszalne, jak Mendy. Wiem, że było to w czasie eventu Future Stars, jednak były to naprawdę proste wyzwania, zwłaszcza o pierwsze karty. Bardzo spodobała i się ta formuła i mam nadzieję że będzie jej więcej w FIFIE 21.
  4. Pojawiły się ciekawe SBC 85-92 oraz 5x 88+. Jest to coś nowego i oby więcej tego typu wyzwań w następnych odsłonach.

Minusy:

  1. DAVID LUIZ. Chyba nie muszę nic dodawać.
  2. Nawet podczas tego eventu nic nie było w sezonach. Naprawdę, Ikona bądź TOTS nie byłby na tym etapie gry wielkim problemem.
  3. Głosowania nadal były okropne.
  4. Było troszeczkę za dużo Wyzwań Sezonowych. Jednak, nie potrzebujemy mieć jednocześnie w składzie Ribery’ego, Rousillona i Mendy’ego. Dlaczego tylu Francuzów? Mamy inne ciekawe nacje… (ekhm, Polska, ekhm)
  5. Jest to minus dlatego, że mam dość składów tylko z Ikonami, Danielem Jamesem i od niedawna Sissoko. Dlaczego SBC o Ikonę Prime było tak długo w grze?

Dzięki za przeczytanie, miłego dnia 😀

Dodaj komentarz