Witam. Skontaktowaliśmy się ostatnio z DoMManU z kanału Kartomania, uczestnika m. in. programu EA Game Changers, który zgodził się udzielić nam odpowiedzi na kilka pytań. Serdecznie z tego miejsca Dominika pozdrawiamy oraz bardzo dziękujemy za poświęcony czas.
Zapraszamy do lektury 🙂

Redaktor: Witam Pana. Dziękuję za poświęcony czas.
Kartomania: Nie ma za co. Dzień dobry.
Redaktor: Pierwsze pytanie brzmi następująco: Czy ma Pan jako YouTuber konkretny cel jeśli chodzi o subskrybcje? Czy nagrywanie sprawia Panu radość?
Kartomania: 15 marca 2015 r. postanowiłem, że przez 3 lata będę wrzucać na swój kanał 3 filmiki tygodniowo i jeśli przez ten czas Kartomania zdobędzie 100.000 widzów, dalej będę ją prowadzić, a jeśli nie, rzucę ten kanał na zawsze. Ostatecznie wyznaczony próg udało mi się przekroczyć o wiele szybciej niż zakładałem i od tamtego czasu nagrywam, bo wciąż to lubię. Zdecydowanie bardziej od liczby subskrypcji liczą się dla mnie realne wyświetlenia i obecność widzów. Można znaleźć wiele kanałów, które mają nawet milion subskrybentów, a filmy, które są na nich publikowane ogląda czasem raptem kilkanaście tysięcy osób. Moim zdaniem lepiej jest mieć 100.000 widzów, którzy chociażby w połowie wciąż śledzą nasze treści, więc jestem bardzo zadowolony z tego jak trzyma się Kartomania po 5 latach istnienia i nie mam obecnie wobec niej żadnych nowych liczbowych oczekiwań i to tym bardziej, że liczba graczy FIFA jest przecież ograniczona.
Redaktor: A jeśli chodzi o niedawne EA Play, to co pan o nim sądzi? Czy nakręciło ono Pana w jakikolwiek sposób na nową FIFĘ czy też wręcz przeciwnie?
Kartomania: To co zobaczyliśmy na pewno trochę mnie rozczarowało. Spodziewałem się, że przede wszystkim na konsolach nowej generacji EA zadba o znacznie lepszą grafikę, tak jak uczyniło to 2K ze swoją grą NBA. Póki co ten aspekt nie wypadł jednak najlepiej, ale pamiętajmy, że dla nas najważniejszy jest gameplay, a on dalej pozostaje wielką zagadką. Pamiętajmy również, że pierwsze zapowiedzi FIFA 14 na konsole obecnej generacji także nie robiły większego wrażenia, a finalnie chociaż gra posiadała identyczny gameplay, to wizualnie różniła się znacznie od tego co oglądaliśmy na Xbox 360 i Playstation 3. Jest więc nadzieja i na tym etapie najrozsądniejszym ruchem będzie po prostu czekanie na kolejne zapowiedzi i pierwszy materiał wizualny prosto z samej gry.
Redaktor: Chyba rzeczywiście. FIFA zmierza ku końcowi. Czy granie Ligi Weekendowej ma jeszcze jakikolwiek sens?
Kartomania: Granie zawsze ma sens jeśli niesie ono frajdę graczowi. Jeśli ktoś nie miał ochoty na zabawę z FIFĄ 20 podczas eventów TOTSSF, ale teraz postanowił nagle wrócić do FUT i gra sprawia mu radość, to niech gra! Nie jestem zwolennikiem nurtu, który wprowadza od kilku lat EA, polegającego na tym, że musimy grać wtedy, kiedy oni tego chcą, bo zachęcają nas do gry różnymi promocjami, eventami i specjalnymi nagrodami. Oczywiście, taka gra podczas największych wydarzeń pozwala nam wszystkim szybciej się wzbogacić, ale nie to powinno być samym celem rozgrywki w grze FIFA. Czysto technicznie FUT Champions nie oferuje nam już takich nagród jak przez ostatnie kilka tygodni podczas eventu TOTSSF, więc teoretycznie jest mniej opłacalne, ale gra zawsze będzie miała sens i to w każdym jej trybie, jeśli po prostu nas bawi.
Redaktor: Są to chyba słowa które powinni zapamiętać hejterzy gier komputerowych. A jeżeli chodzi o nowy event Summer Heat? Czy był to dobry ruch EA?
Kartomania: To raczej kolejny gwóźdź wbity do trumny, w której leży FIFA 20. Próba przytrzymania graczy przy tytule za wszelką cenę. Dla osób, które spędziły z FIFA 20 cały rok, ten event nie jest raczej niczym nadzwyczajnym, ale pamiętajmy, że jesteśmy już na etapie, gdy do gry dołącza wielu nowych graczy stawiających swoje pierwsze kroki na wirtualnych boiskach i dla nich ten event z pewnością jest ciekawym urozmaiceniem rozgrywki.
Redaktor: Jak już jesteśmy przy umieraniu FIFY, to mam jeszcze jedno pytanie nieco związane z tym tematem. Czy FIFA może być jeszcze uznawana za symulator piłkarski i czy jest już za dużo kart wydawanych “od czapy”?
Kartomania: Wydawanie kart na siłę nie ma tu raczej nic do rzeczy. Przez wiele lat grałem równolegle w FIFĘ I PES’a i chociaż od dawna bawię się już wyłącznie w grę od EA, bo jest ona po prostu ciekawsza, to jeszcze nigdy nie ujrzałem w niej tak zaawansowanych możliwości tworzenia taktyki jak w legendarnym PES 6. Porównujemy tutaj gry, które licząc dzień premiery dzieli około 13 lat! Mimo to, jeśli chodzi o trenerskie zaplecze, FIFA 20 nie jest nawet blisko tego co gra od Konami oferowała – nawet nie w ubiegłej dekadzie, bo PES 6 wydany został przecież jeszcze wcześniej… Z mojego doświadczenia wynika, że FIFA nigdy nie była symulatorem, a obecnie jako gra arcade, przez to jak jest prowadzona, traci po prostu na jakości z każdym kolejnym miesiącem.
Redaktor: Piłka nożna wróciła w 4/5, jeśli chodzi o top światowy. Czy podkładanie dźwięku z FIFY do takiego meczu to dobry plan?
Kartomania: Odbieram to jako świetny pomysł! Piłka nożna bez kibiców nie ma przecież sensu. Oglądanie meczów w kompletnej ciszy, przy absolutnie pustych trybunach, to dla mnie czysta katorga. Skoro podczas transmisji kamera jest głównie zwrócona na murawę i słyszę przy tym w tle te sztucznie nałożone odgłosy kibiców, to czasem odnoszę wrażenie, że oglądam spektakl, przy którym szaleją tłumy! Chyba nie spotkałem jeszcze nikogo, komu przeszkadzałyby te sztucznie nakładane odgłosy kibiców.

Redaktor: Pytanie trochę odbiegające od FUT. Jaki jest Pana ulubiony tryb FIFA poza właśnie Ultimate Team?
Kartomania: Mimo wszystko tryb kariery. Obecnie pogrywam w niego tylko ze względów na YouTube, ale patrząc holistycznie, to pomijając mojego absolutnego lidera czyli FUT, to właśnie jako menedżer spędziłem najwięcej czasu ze wszystkimi odsłonami gry FIFA. Kiedy byłem jeszcze dzieckiem i nie miałem nawet internetu, kariera była najciekawszym trybem, w który mogłem samodzielnie grać.
Redaktor: Wracamy do fifowego giganta. Jak oceniłby się Pan na swojej karcie w Ultimate Team?
Kartomania: 40 oceny ogólnej, żaden ze mnie wybitny piłkarz, ale całkiem dobrze rozgrywam, a do tego jestem duży. 2 metry wzrostu i siła, to atrybuty, które byłyby w stanie podnieść moją ocenę i dodatkowo sprawiłyby, że moja karta byłaby rzadka. Z resztą nagrałem już kiedyś materiał mówiący o tym jak prezentowałaby się moja karta w realiach FUT (można znaleźć go tu).
Redaktor: Wybiegnijmy w przeszłość. Czy FIFA 21 będzie lepsza od dwudziestki czy jednak stoczymy się pod ciężarem Shapeshifterów i Winter Refresh?
Kartomania: Odnosząc się do odpowiedzi na pierwsze pytanie, pozostaje nam wyłącznie nadzieja. Nie mam wątpliwości, że Ultimate upadnie jeszcze niżej, gra jeszcze bardziej zalewana będzie kartami, które wydawane będą bez żadnego sensownego powodu, a dodatkowo ich użyteczność będzie znacznie większa niż wielu czołowych ikon. Czy, to ma sens i jest w jakikolwiek sposób wytłumaczalne? Nie. Tzn… Wiadomo kto i na kim musi zarobić. Pogodziłem się już z tym faktem, ale wciąż liczę na to, że jakimś cudem FIFA 21 będzie miała znacznie ciekawszy gameplay, a do tego jako finalny produkt zaskoczy nas estetyczną, podrasowaną grafiką.
Redaktor: W tej FIFIE odeszły w zapomnienie SBC o Ikony. Czy to dobrze, że zastąpiły je Icon Swapy czy jednak powinny wrócić?
Kartomania: Wie Pan, to nie jest tak, że dobrze albo, że niedobrze. 😉 SBC o ikony niszczyły rynek, a także sprawiały, że te karty traciły na swej unikalności. Rok temu na podobnym etapie, po odpaleniu jakiegokolwiek meczu w 1 dywizji, grałem niemalże zawsze Ronaldo Nazario i Gullitem na Ronaldo Nazario i Gullita… nuda, nuda i jeszcze raz nuda! Z drugiej strony, icon swaps i poboczne wyzwania, które wykonywać musimy w Division Rivals, sprawiły, że praktycznie w ogóle przestałem wchodzić w ten tryb gry, bowiem został on całkowicie zniszczony przez osoby, które celowo spadają do niższych dywizji by ułatwić sobie grę. Jeśli ikony mają być do zdobycia w jakiś inny sposób niż paczki i dostępność na rynku, niech będzie to icon swaps, ale jednocześnie, niech EA stworzy specjalny tryb dla tych wyzwań, który ocali Division Rivals.
Redaktor: A na koniec pytanie łatwe szybkie i przyje… To znaczy, bardzo poważne i trudne do odpowiedzi pytanie. Czy warto otwierać paczki?
Kartomania: Oczywiście, że nie warto! Tzn. warto otwierać te, które dostaliśmy za swoją grę, sbc czy wyzwania, ale jeśli chodzi o paczki za monety czy FIFA Points, lepiej stać od nich z daleka, a w przypadku potrzeby gry danym zawodnikiem, zainteresować się prostym handlem, który pomoże nam go zdobyć 😉

Rozmowę przeprowadził nasz redaktor Bejcik.

Dodaj komentarz