Eventy to nieodłączna część życia FUT. To wokół kart specjalnych kręci się ten tryb gry. Jednak czy EA wydaje ich za dużo? Postanowiłem to sprawdzić i wyciągnąć wnioski – czy faktycznie dostajemy zbyt dużo kontentu w ciągu roku, czy jednak wyolbrzymiamy temat, zamiast cieszyć się, że w grze jest co robić?




Na początku chciałbym się skupić na ogólnej ilości kart, które dostawaliśmy regularnie, co piątek. Do statystyk liczę tylko karty dostępne w paczkach. W ciągu tego roku w FUT pojawiło się:

  • 36 Drużyn Tygodnia (TOTW)
  • 14 Drużyn Sezonu (TOTS)
  • Karty “FUT Heroes” i ich ulepszone wersje “FUT Captains”
  • Po dwie drużyny “Ones to Watch”, “Road to the Knockout Stage”, “Rulebreakers”, “FUT Versus”, “Winter Wildcards”, “Headliners”, “Future Stars”, “FUT Birthday”, “FUT Fantasy”, “FUT Captains” oraz “Shapeshifters”
  • Po jednej drużynie “Numbersup”, “Team of the Group Stage”, “TOTY Honourable Moments”, “Signature Signings” i “Road to the Final”
  • 12 kart Drużyny Roku (TOTY)
  • 420 kart Ikon FUT w czterech różnych wersjach (Baby, Medium, Prime, Icon Moments)

Na powyższym wykresie widzicie wkład poszczególnych rodzajów kart w ich ogólną liczbę na przestrzeni tego roku. Wciąż najliczniejszą grupą są karty Drużyny Tygodnia (44%), jednak pozostałych kart razem jest już więcej niż tych z TOTW. Czy to oznacza, że pozostałych kart jest dużo? Oceńcie sami: w tym roku otrzymaliśmy 828 “Informów”. I to nie jest nawet połowa wszystkich kart specjalnych dostępnych w tym roku w paczkach (bez SBC i zadań). Sporo, prawda?

Porównajmy to z poprzednią edycją. W FIFIE 21 otrzymaliśmy 780 kart z Drużyny Tygodnia. Pozostałych kart specjalnych było… 764. Zatem zwiększyła się ilość kart TOTW, a mimo to stanowią one tylko 44% wszystkich kart specjalnych (dla porównania – w FIFIE 21 te karty stanowiły ok. 51% wszystkich). Co to oznacza? EA zdecydowanie wydaje zbyt dużo kart specjalnych, ale… Warto wspomnieć, że w porównaniu do poprzedniej edycji, w dwudziestce dwójce mieliśmy o 12 kart Ikon więcej. No i doszło sporo nowych eventów i kart – dla przykładu karty FUT Heroes i ich ulepszone wersje FUT Captains.

Ale jeśli chodzi o obronę EA, to raczej tyle. No to teraz atak:

  • W początkowej fazie gry, w miesiącach takich jak październik, listopad, pojawia się zdecydowanie za dużo eventów i kart. Na początku powinniśmy dostawać jedną drużynę na dwa tygodnie – mało osób stać wtedy na karty specjalne, a na dłuższą metę sprawi to, że rozgrywka będzie znacznie przyjemniejsza
  • Ograniczyć liczbę wersji Ikon. Niekoniecznie trzeba wracać do systemu z tych edycji gry pojawiających się przed FIFĄ 18, w których mieliśmy po jednej wersji tych kart. Ja osobiście preferuję rozwiązanie, w którym mielibyśmy dostępne po dwie wersji każdej Ikony – tą, która teraz jest określana jako Medium oraz tą, którą nazywamy Icon Moments. Drop rate Ikon jest i tak niski, a dodatkowo większość Ikon baby jest zupełnie nieużyteczna. W wersji środkowej byłyby użyteczne choć odrobinę dłużej, a o to wszystkim chodzi.
  • Mądrzej rozplanować eventy. W tym roku wydarzenie “Silver Stars”, polegające na grze srebrnymi kartami, pojawiło się zdecydowanie za późno, a dla przykładu karty “Future Stars”, które miały statystyki na poziomie 90+ w każdej kolumnie, dostały swoje karty za wcześnie.
  • Przeformułować budowę kart TOTW i OTW. W Drużynie Tygodnia mamy jedną użyteczną kartę na tydzień (przy dobrych wiatrach), a karty Obiecujących Transferów po prostu nie dostają upgrade’ów, przez co po kilku tygodniach są nieużyteczne. Karty TOTW powinny być zwyczajnie lepsze, albo zostać zamienione na “Drużynę Miesiąca” (taki pomysł widziałem gdzieś na Twitterze), która miałaby dużo lepsze statystyki niż obecnie, ewentualnie zmniejszyć liczbę kart co tydzień, natomiast ulepszenia OTW powinny zależeć od wyników drużyny ORAZ zawodnika, nie tylko zawodnika.

Eventy w FUT są bardzo potrzebne. Widać to choćby przez wzrost zainteresowania tym trybem w ostatnich latach – ogólnie pomysł na eventy i angażowanie w ten sposób graczy w rozgrywkę jest według mnie trafiony. Ale umówmy się – w pewnym momencie musiał nastąpić przesyt materiału i ten moment już za nami. Pora na nowo “wymyślić” Ultimate Team, jednocześnie nie rezygnując z pomysłu specjalnych wydarzeń. I wiadomo, nie jest to łatwe, bo EA doszło do takiego zainteresowania FUT-em głównie dzięki eventom i ogólnie filozofii kart zawodników – ale jest konieczne, bo ja osobiście nie zagrałem meczu w FIFĘ od ponad miesiąca – karty są po prostu zbyt dobre, przez co gra się ciężko. Pojedynki 99 tempa vs 99 tempa to już klasyka – kto nie ma obrońców, którzy po stylu gry mają maksymalną wartość tempa, ten może żegnać się z jakimkolwiek funem z gry. To jest rzeczywistość.




A jaka jest utopijna wizja przyszłości? FUT, w którym eventy to urozmaicenie, a nie konieczność. W którym nie trzeba grać dzień w dzień, żeby nie być do tyłu. Chociaż ta wizja ma raczej małe szanse, żeby się spełnić. W końcu w całej idei Ultimate Team chodzi o pieniądze, a nic tak nie zmusza do kupna FIFA Points, jak cała masa kart specjalnych do trafienia w paczkach. Dlatego mimo wszystko musimy być przygotowani na to, że nie będzie lepiej, a wręcz przeciwnie – będzie coraz gorzej, a sprawa eventów będzie szła jeszcze bardziej do przodu, bo jest po prostu machiną do robienia pieniędzy – a EA nie zamierza przestawać z niej korzystać.